O autorze
Mama dwójki pociech, inicjatorka Tablicy Rodzica, angażująca się w działalność społeczną, audytor w Szlachetnej Paczce. Zdecydowanie proaktywna. Pomaga mamom w budowaniu ich własnych biznesów i pokazuje w jaki sposób osiągnąć niezależność finansową. Dąży do harmonii w życiu, posiadania czasu dla rodziny, możliwości realizowania swoich pasji, podróżowania i rozwoju.

Historia Działającej Mamy

arch.własne
Historia Beaty - teraz już Mamy - zaczyna się gdzieś na Śląsku, młoda dziewczyna chce podbić świat, nie ma dla niej rzeczy niemożliwych…

Organizuje rajd przez sam środek Chorzowa, wychodzi za mąż, dziecko, praca w marketingu, potem własna firma budowlana, świetnie prosperującą. Osiąga to, o czym marzyła –piękny dom, dobry samochód, ekscytujące wakacyjne wyjazdy i … spektakularnie bankrutuje. Zaczyna od zera…

- Właściwie to tego czasu już nie pamiętam. Nie chcę patrzeć w przeszłość i rozpamiętywać, że kiedyś moje życie wyglądało inaczej. Po coś to było. Nauczyło mnie pokory i znalazłam się znów na początku jakiejś nowej drogi w moim życiu. To było parę lat temu. Teraz jestem w trakcie przeprowadzki do Krakowa, zaangażowałam się w tworzenie projektow marketingowych dla Face&Body Insitute oraz stworzenie dla kobiet Kobiecej Akademii. Dla mnie jest to nowe wyzwanie, którego się podjęłam, żeby po raz kolejny coś w moim życiu zmienić. Wiem, jak ważny jest rozwój osobisty i poznawanie swoich możliwości. Chcę stworzyć społeczność kobiet, które będą nawzajem się wspierać, rozwijać i stawać się piękniejsze wewnętrznie.

Znajomi postrzegali ją jako kobietę sukcesu, która mimo niepowodzeń zawsze znajdzie wyjście z sytuacji. Podejmowała nowe wyzwania i mało kto wiedział, że tak naprawdę w środku był w niej bunt, aby wszystkim udowodnić, że sobie da radę.

-Zaczęło się od rozwodu. Krótki staż małżeński, syn miał wtedy roczek. Tak naprawdę, to wtedy zaczął się we mnie ten bunt – na zasadzie „ja wam wszystkim pokażę”. Bardzo mnie to mobilizowało do działania, jednak to wszystko było na zewnątrz, a wewnątrz, we mnie całkowity brak spokoju. Praca dawała tylko pieniądze, a nie satysfakcję i spełnienie. Roztargnienie i rozważania sprawiły, że straciłam czujność i to doprowadziło do bankructwa.
To był ten moment w moim życiu, gdy się poddałam. Przestałam walczyć o swoje marzenia. Zaczęłam proces braku wiary w siebie. Owszem, znalazłam pracę w marketingu w korporacji i była to branża, w której się wcześniej sprawdziłam, ale narastało we mnie uczucie pustki. Aż nagle zrobiło się już tak beznadziejnie w moim życiu, że zaczęłam krzyczeć, że nie chcę tak żyć. Obudziłam się, jak z jakiegoś letargu. Znów chciałam mieć wpływ na moje życie, świadomie decydować jakimi ludźmi się otaczam, w jakim środowisku wychowuje się mój syn.


To był ten moment w życiu Beaty, że wszystko zaczęło się zmieniać. Tak naprawdę to my musimy zmienić się w środku, aby wydarzyło się w naszym życiu coś nowego i ciekawego.

-Poznana przypadkiem właścicielka salonu Face&Body Institute zaproponowała współpracę. Zaczęłam od jednodniowych szkoleń dla pracowników, potem 2 dniowe szkolenia, aż do wakacji, gdy syn wyjechał na obóz, a ja mogłam zostać na miejscu. Wtedy też podjęłam decyzję o przeprowadzce. Znalazłam się wśród pozytywnych ludzi, którzy mają energię do działania i chcę, aby mój syn czuł się tak, jak ja teraz. Wierzę na nowo ;)

-Kraków to dla mnie taka Nowa Ziemia. Kiedyś oglądałam jakiś urywek wywiadu, który przeprowadzała Oprah Winfrey w którym mowa była o książce „Nowa Ziemia”. Oczywiście kupiłam i przez dwa lat nie mogłam zaakceptować tego, co tam przeczytałam. Myślę, że nie byłam wtedy na to gotowa. Nie rozumiałam, że wszystko zaczyna się w mojej głowie. Zaczęłam na nowo poznawać siebie, odkrywałam, że niektóre przekonania nie są moje, tylko wzięłam je z otoczenia wokół mnie. To był dla mnie kolejny przełomowy moment w życiu. Zaczęłam rozumieć procesy, które mnie ukształtowały, ale powoli okazywało się, że do mnie nie pasują. Powstawałam na nowo. Bez wcześniejszego buntu, ale z energią do działania.

Beata to wulkan energii i nigdy bym nie przypuszczała, że przeżyła w swoim życiu takie zakręty. Wierzę, że pomysł Kobiecej Akademii pozwoli innym kobietom czerpać z doświadczenia i rozwijać się. Warsztaty, szkolenia, ukierunkowana tematyka spotkań dla wszystkich kobiet pomoże stać się im świadomymi i silniejszymi. Stworzenie kobiecej społeczności przyśpieszy proces zmian i da wsparcie w trudnych momentach zwątpienia czy braku akceptacji ze strony najbliższych. Bierzmy przykład i działajmy drogie Mamy!

www.kobiecaakademia.pl
Trwa ładowanie komentarzy...